OKIEM DUSZPASTERZA – WIRUS ANTYKOŚCIELNY

61

Młodzieżowy wirus antykościelny ma pięć ognisk zapalnych:

  1. Brak relacji z rodzicami
    Jedną z przyczyn niechodzenia dzieci do kościoła może być brak dobrej relacji z rodzicami. Dobry kontakt z dziećmi sprawia, że rodzicom łatwiej jest pokazać, w co w życiu warto się zaangażować. Jeśli rodzice są dla dziecka autorytetem, to potrafi mówić tak, że jego wskazania nie wywołują buntu, lecz są przyjmowane jako wskazówki przewodnika życiowego – także w odniesieniu do sfery religijnej.
  2. Oziębłość religijna rodziców
    Jeśli jednak dziecko widzi, że rodzice spychają sprawy religijne na margines życia, może nie mieć wystarczających przesłanek, aby samemu traktować je inaczej. Żadne słowa nie przekonają go do modlitwy bardziej niż widok klęczącego ojca. To samo dotyczy obecności na Eucharystii. Jeżeli dziecko dostrzega, że rodzice planują niedzielę, traktując Mszę św. jako przykry obowiązek lub przeszkodę np. w wyjeździe na narty, to dorastając,automatycznie zaczyna przejmować taką postawę. Pójdzie w sobotę do kościoła, by niedziela była wolna, lub znajdzie najkrótszą Mszę św. – najczęściej późnym wieczorem. Taka postawa prowadzi w końcu do zaprzestania praktyk religijnych.
  3. Dewocja rodziców
    Niechęć dorastających dzieci do sfery religijnej może być spowodowana dewocyjnością rodziców, połączoną z przymusem. Młody człowiek musi dojrzeć do pewnych form religijności. Jego pierwszym podstawowym doświadczeniem musi być odkrycie Boga. Tymczasem rodzice bardzo często stawiają swoim dzieciom wymagania religijne, nie pytając o ich relację z Bogiem. W ten sposób dewocyjność staje się uciemiężeniem i zamachem na wolność nastolatka, którego do szewskiej pasji doprowadzają dłużące się nabożeństwa i zimny kościół.Brak doświadczenia Boga i wiedzy religijnej powodują, że pewne gesty są niezrozumiałe, dziwne, a nawet śmieszne. Post, modlitwa przed jedzeniem, klękanie przed kapłanem niosącym Najświętszy Sakrament, to przecież niedorzeczność dla młodzieńca spędzającego kilka godzin dziennie przed komputerem. Żaden młody człowiek, jeżeli nie wie, po co to wszystko, nie chce być „moherowym beretem”. Dlatego potrzeba dużo czasu i wielu rozmów, by dorastające dziecko zrozumiało znaczenie praktyk religijnych.
  4. Brak mistrza
    Powodem odchodzenia młodych od Kościoła mogą być źli nauczyciele. Bynajmniej nie chodzi o szkolnych pedagogów – dziecko czerpie wiedzę na tematy religijne z różnych źródeł. Z całą pewnością są to media, czytane książki i rozmowy z rówieśnikami. Źli nauczyciele to ci, którzy pokazują religijność w krzywym zwierciadle. Przykładem mogą być strony internetowe, na których bardzo trudno znaleźć pozytywne treści na temat Kościoła i religii. Trudno jest dziecku przyznać się do wiary, kiedy w jego świecie obowiązują inne standardy a rówieśnicy także nie opierają się lansowanym wzorcom. Rzadko się zdarza, że rodzice wiedzą, jakie strony internetowe przegląda ich syn czy córka i jak się odnosi do proponowanych przez media wzorców. To samo dotyczy środowiska, w jakim obraca się dziecko. Z całą pewnością religijny klimat wspólnot przykościelnych, pielgrzymki, wyjazdy rekolekcyjne sprzyjają traktowaniu praktyk religijnych jako naturalnych. Dlatego trzeba umieć wraz z dzieckiem odnaleźć pewne propozycje, które pomagają religijnemu rozwojowi.
  5. Pokolenie MP4
    Tym, co z całą pewnością ma wpływ na niechęć do praktyk religijnych wśród nastolatków, jest brak odpowiedniej propozycji. Czy Kościół ma propozycje na miarę współczesnych czasów, które pokolenie JPII zmieniły w pokolenie MP4? Nieprawdą jest, że w kościołach nic się nie dzieje! W ciągu roku w wielu miejscach odbywają się tzw. Msze św. młodzieżowe, a latem spotkania młodych i rekolekcje. Nie trzeba wiele, nieraz wystarczy poszukać informacji w Internecie. Młody człowiek, którego uda się zachęcić i któremu uda się pokazać, że Kościół nie jest dla sztywniaków, zrozumie, iż wiara może dawać siłę i stanowić gwarancję dobrze przeżytego życia.Rafał Szymkowiak OFM Cap

ŹRÓDŁO: MIESIĘCZNIK KATOLICKI LIST,  NASTOLATKI W DOMU, NUMER 05.2010
ZAMÓW PRENUMERATĘ LISTU: http://sklep.e-medialist.pl