FAŁSZYWE PRZEKONANIA DOTYCZACE TERAPII

115

„Na terapię idą tylko ci, którzy nie dają sobie rady”
Decyzja o podjęciu terapii jest trudna i wymaga wiele odwagi. Człowiek musi stoczyć ze sobą prawdziwą walkę i przezwyciężyć dotychczasowe dysfunkcjonalne mechanizmy. Jest to droga do pokonania silnego tabu związanego z alkoholizmem w rodzinie i związanym z tym lękiem. Decyzja o podjęciu leczenia jest dowodem na siłę danej osoby i jej determinację, która może prowadzić do zmiany dotychczasowego życia.

„Terapia dotyczy tylko tego, co już minęło”
Chociaż podczas terapii podejmuje się tematy związane z przeszłymi doświadczeniami i relacjami, nie mniej ważne jest obecne życie pacjenta. Bywa tak, że najpierw należy zająć się bieżącymi trudnościami, by po ich uporządkowaniu można było zająć się przeszłością. To, co przeszłe, ma bowiem wpływ na bieżące sprawy.

„Dostanę „receptę” na to, co robić i jak żyć”
Wiele osób, podejmując leczenie, liczy na to, że terapeuta przedstawi im gotowe rozwiązania, instrukcje poradzenia sobie z problemami. Każdy człowiek ma jednak swoją indywidualną historię i własne doświadczenia, to na nich skupia się terapia. Dlatego każdy proces leczenia jest inny, ma różne tempo, tematy, czas trwania. Rozwiązania, które dla jednej osoby są dobre, nie sprawdzą się u innej. Każdy musi znaleźć swoją własną drogę terapii, podejmować odpowiedzialność za swoje wybory. Terapeuta jest osobą, która tylko towarzyszy i pomaga w zrozumieniu trudności, nie może wyręczać pacjenta, ucząc go, w jaki sposób ma reagować na bieżące wydarzenia.

„Pomogę swojej rodzinie”
Często ukrytą motywacją do podjęcia własnej psychoterapii jest chęć niesienia pomocy swojej rodzinie. Pacjent ma nadzieję, że dzięki temu rodzic przestanie pić, poprawią się relacje w domu, zniknie przemoc, ktoś z rodziny podejmie leczenie. Bierze się to z typowego dla DDA mechanizmu, polegającego na złudnym poczuciu kontroli i wpływu na inne osoby („Gdybym był grzeczniejszy, to tata by nie pił”). Tymczasem terapia może zmienić życie tylko tej osoby, która ją podejmuje. Trzeba być przygotowanym na to, że w trakcie terapii otoczenie źle reaguje na zmiany, które burzą dotychczasowy, skostniały porządek; świadczy to o zmianach w dysfunkcyjnych schematach i relacjach.

„Po terapii moje życie będzie bezproblemowe”
W trakcie terapii pacjent zaczyna lepiej rozumieć siebie i uczy się adekwatnie reagować na trudności. Wpływa to na relacje z innymi ludźmi. Nie oznacza to jednak, że nie spotkają go trudności, kryzysy czy chwile zawahania i gorszego samopoczucia. To wszystko jest wpisane w nasze życie i nie można tego uniknąć. Można natomiast nauczyć się, jak radzić sobie z konkretnymi trudnościami i nie dopuszczać, by sterowały naszym życiem.

Katarzyna Gruca, Ewa Czarnota-Hańce
Autorki prowadzą praktykę terapeutyczną w poradni Stacja Psychologiczna, przy ul. Lotniczej 24 w Krakowie, która oferuje psychoterapię indywidualną i grupową dla Dorosłych Dzieci Alkoholików i Dorosłych Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych. Pracujący tam specjaliści prowadzą także terapię rodzin i par oraz warsztaty terapeutyczne dla DDA i DDD.
(www.stacjapsychologiczna.pl, stacjapsychologiczna@gmail.com)

ŹRÓDŁO: MIESIĘCZNIK KATOLICKI LIST, SKRĘPOWANI DZIECIŃSTWEM O DOROSŁYCH DZIECIACH ALKOHOLIKÓW, NUMER SPECJALNY 2011
ZAMÓW PRENUMERATĘ LISTU: http://sklep.e-medialist.pl